Lęk jest jednym z najbardziej nieprzyjemnych uczuć. Czasem nazywamy go niepokojem, strachem czy zdenerwowaniem. Jednak jak każda emocja pełni on jakąś funkcję, coś nam sygnalizuje. Z reguły niesie on informację, że jesteśmy w niebezpieczeństwie, coś nam zagraża. Zmusza on nasz organizm do reakcji „walcz, uciekaj lub znieruchomiej”.
Większość ludzi nie ma trudności z rozpoznaniem cielesnych symptomów lęku. Zaczynają się wtedy pocić dłonie, napinają się mięśnie, oddech staje się płytki i przyspieszony, szybciej bije serce, a w głowie pojawia się uczucie pustki. Reakcje organizmu nie są jednak jedynym symptomem lęku. Mówią o nim również zachowania: unikanie sytuacji mogących napełnić nas lękiem, wycofywanie, gdy pojawia się lęk, próbujemy wszystko kontrolować lub robić perfekcyjnie, żeby zapobiec niebezpieczeństwu. Może pojawić się agresja w celu obrony przed rzeczywistym lub wyimaginowanym zagrożeniem.
Co jednak z sytuacjami, gdzie w danej chwili nie grozi nam żadne realne niebezpieczeństwo, a mimo to lęk pojawia się? Albo gdy jest on zdecydowanie za duży, nieadekwatny do sytuacji, nie pozwalający skupić myśli, zasnąć, ruszyć się z miejsca lub odezwać?

© 2007 Psychoterapia Warszawa Joanna Sadowska
Wykonanie strony Linkmark.pl